niedziela, 27 maja 2012

Dzień Matki - Wyjątkowa Matka

"Mama to osoba, która kocha nas tak bardzo, że czasem nie rozumiemy jej miłości. Mama to osoba, która sprawia, że czujemy się najlepsi... Czujemy, że nie ma lepszych od nas. Mama jest osobą, dla której szczęściem jest nasz uśmiech. I która cierpi, gdy jest nam smutno. Mama jest osobą, która nas wspiera. Mama... Mama jest wszystkim."
                                                                                     Coś się dzieje (Kuch Kuch Hota Hai)


Wszystkim mamom życzymy cierpliwości, miłości i dumy z bycia rodzicem, najpiękniejszych dni, radości tych małych i takich ogromnych,  i spełnienia jako matka ale również jako kobieta - czego sobie również życzę.

List matki do dziecka w dzień Matki.... moje wielkie - małe marzenia

Kochany Gabrysiu!
Tak bardzo chciałabym, żebyś przyszedł do mnie, sam... 
wyciągnął ręce, przytulił się do mnie z całej siły...
powiedział "mamo kocham cię"
tak bardzo chciałabym pójść z Tobą na spacer... za rękę...
wózek zostawić w domu...pobiegać po łące...
żebyś mi zrobił bukiet z polnych kwiatów....
kochanie to ty dajesz mi siły na każdy dzień...
na każdy dzień, w którym witasz mnie radosnym uśmiechem... 
jakbyś chciał powiedzieć "dzień dobry mamusiu..."
Synku dziękuję za to, że jesteś  
bo to własnie ty nadajesz sens mojemu życiu
Kocham Cię
mama


To opowiadanie kiedyś doprowadziło mnie do łez, dziś lubię do niego wracać. Chciałabym zadedykować je wszystkim mamom - bo dla swojego dziecka, każda mama jest wyjątkowa. 


"Wyjątkowa matka"
B. Ferrero - "Kółka na wodzie" (Erma Brombeck)
Czy zapytaliście się kiedyś siebie, w jaki sposób Pan Bóg wybiera matki upośledzonych dzieci?
Postaraj się wyobrazić sobie Boga, który daje wskazówki swym aniołom zapisującym  wszystko w swej olbrzymiej księdze.
-Małecka, Maria, syn. Święty patron, Mateusz.
-Kurkowiak, Barbara, córka. Święta patronka, Cecylia.
-Michalewska, Janina, bliźniaki. Święty patron... niech będzie Gerard.
Wreszcie mówi z uśmiechem do anioła jakieś imię:
- Tej dajmy dziecko upośledzone.
A na to ciekawski anioł:
- Dlaczego właśnie tej, Panie? Jest taka szczęśliwa...
- Właśnie tylko dlatego - mówi uśmiechnięty Bóg. - Czy mógłbym powierzyć upośledzone dziecko kobiecie, która nie wie, czym jest radość? Byłoby to okrutne.
- Ale czy będzie miała cierpliwość? - pytał anioł.
- Nie chcę, aby miała nazbyt dużo cierpliwości, bo utonęłaby w morzu łez, roztkliwiając się nad sobą i swoim bólem. A tak, jak jej tylko przejdzie szok i bunt, będzie potrafiła sobie ze wszystkim poradzić.
- Panie, wydaje mi się, że ta kobieta nie wierzy nawet w Ciebie.
Bóg uśmiechnął się.
To nieważne. Mogę temu przeciwdziałać. Ta kobieta jest doskonała. Posiada w sobie właściwą ilość egoizmu.
Anioł nie mógł uwierzyć swoim uszom.
- Egoizmu? Czyżby egoizm był cnotą?
Bóg przytaknął.
- Jeśli nie będzie potrafiła od czasu do czasu rozłączyć się ze swoim synem, nie da sobie nigdy rady. Tak, właśnie taka ma być kobieta, którą obdaruję dzieckiem dalekim od doskonałości. Kobieta, która jeszcze teraz nie zdaje sobie z tego sprawy, że kiedyś będą jej tego zazdrościć.
     Nigdy nie będzie pewna żadnego słowa. Nigdy nie będzie ufała swojemu każdemu krokowi. Ale kiedy jej dziecko powie pierwszy raz - "Mamo" - uświadomi sobie cud, którego doświadczyła. Widząc drzewo lub zachód słońca lub niewidome dziecko, będzie potrafiła bardziej niż ktokolwiek inny dostrzec moją moc.
     Pozwolę jej, aby widziała rzeczy tak jasno, jak ja sam je widzę (ciemnotę, okrucieństwo, uprzedzenia), i pomogę jej, aby potrafiła wzbić się ponad nie. Nigdy nie będzie samotna. Będę przy niej w każdej minucie i w każdym dniu jej życia, bo to ona w tak troskliwy sposób wykonuje swoją pracę,  jakby była wciąż przy mnie.
- A święty patron? - zapytał anioł, trzymając zawieszone w powietrzu gotowe do pisania pióro.
Bóg uśmiechnął się.
- Wystarczy jej lustro...

4 komentarze:

  1. mnie też doprowadziło do łez...
    Jesteś na prawdę cudowną mamą ,najwspanialszą na świecie:)
    Życzę Ci abyś kiedyś usłyszła to ; ,,kocham Cię mamo,,
    Pozdrawiam.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Tereso, teraz to mi zakręciły się łzy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie napisane. Wzruszające...

    OdpowiedzUsuń