No i rozpoczęliśmy nasz 4 olsztyński tydzień... w środę zabrali nam wszystkie rurki i kabelki 😀 zostawili tylko dren, ale patrząc na zawartość redonu żyliśmy nadzieją, że w najbliższym czasie pozbędziemy się dziada 😀 zabrali w czwartek późnym wieczorem. Wszystko powolutku wraca do normy, nerki działają, jelita też coraz lepiej, Gabryś coraz lepiej je chociaż wciąż jeszcze dożywiamy megalitrami kroplówek - oby żyły to przetrwały bo z nimi coraz bardziej krucho... Kłaniamy się nisko wszystkim krwiodawcom 💗💗💗 - tylko w tym tygodniu Gabryś dostał dwa woreczki płynu życia, ale tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zliczyć ile było już tych jednostek😍😍😍😘😘😘
Pani matka od środy znów pomieszkuje na jednej sali z synkiem ❤❤❤ więc dobrze jest 😍 trudne to były chwile, kiedy trzeba było zostawić Gabrysia i wracać do hotelu...
Któregoś wieczoru, dobrze po północy powiedziałam mu do ucha "muszę już iść, wrócę o 6 rano", wszystkie parametry zaczęły się zmieniać, tętno i oddech przyspieszyły, a saturacja zaczęła spadać, do tego stopnia, że maszyny zawyły... nie, nic sie nie zepsuło, nasz syn w ten sposób chciał powiedzieć "mamo, nie idź"❤
Mówić bez słów 😍 kocham!
Witajcie Kochani!
OdpowiedzUsuńTak się cieszę i w dalszym ciągu trzymam kciuki za jak najszybszy Gabrysia powrót do zdrowia. Nie ustaję w modlitwie w intencji zdrowia Gabrysia. Przypuszczam, że wszystkie sprawy idą ku lepszemu. Piszesz, że wszystko powoli wraca do normy, nerki działają, jelita też i Gabryś też czuje się coraz lepiej to chwała lekarzom i Opatrzności w niebie, że czuwa nad Wami Kochani! Życzę szybkiego powrotu do domku.
Całuję i serdecznie pozdrawiam:)
Lusiu ❤❤❤ Gabryś wciąż jest bardzo jęczący i nie wiem czy to kwestia bólu czy przerażenia, prawdopodobnie i to i to, czekamy na powrót do domu i mamy nadzieję że tam powoli wróci nasz śmieszek, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem naszych doktorów, zresztą nie bez powodu walczyliśmy o operację właśnie w Olsztynie, skolioze skorygowano Gabrysiowi o jakieś 60 stopni, jeśli dr pozwoli to w przyszłym tygodniu udostepnię zdjęcie
OdpowiedzUsuńŚciskam kochana mocno!!!
Cieszę się że u Was lepiej już troszkę:)))Pozdrawiam Was serdecznie i jak najwięcej sił i zdrowia życzę:))))
OdpowiedzUsuńDziękujemy Reniu, dr obiecał że poprawek juz nie będzie, pozostaje się naprawiać 😀
UsuńŚciskam mocno
Witajcie! Cieszę się, że jest powoli a do przodu i oby tak już było. Życzę szybkiego powrotu do domu.
OdpowiedzUsuńDziękujemy, jesteśmy dobrej myśli i widzimy jak nam sie dziecko powoli naprawia 😊
UsuńŚciskam
No widzicie, małymi kroczkami, ale zawsze posuwacie się do przodu. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTo prawda, choć bez poprawki to już nawet szwy by nam zdjęli 😉😉😉 a tak podnosimy się dopiero 😉 ściskam
UsuńOch Całkowicie poruszająca końcówka. Kochany Gabryś. Jest niesamowicie silny. Tyle w Nim chęci do życia. Również kłaniam się wszystkim krwiodawcom. Bardzo się cieszę, że u Was coraz to lepiej. Zajęcie tak rozradowanego Gabrysia powoduje, że i ja się uśmiecham. Podziwiam Waszego syna, podziwiam Was. Całym sercem jestem z Wami i codziennie mam Was w modlitwie. Wierzę, że będzie coraz to lepiej. <3
OdpowiedzUsuńDuży, serdeczny uścisk przesyłam. :)
To małe wielkie rzeczy, takie tylko nasze ❤❤❤ oczywiście zostałam jeszcze godzinę, a po 3 byłam znów u Binia, ech takie chwile pomimo tego że bardzo trudne sprawiają ze to wszystko ma sens, ogromny sens ❤
OdpowiedzUsuńUściski