
Zabraliśmy więc nasze dziecko do cioci Edyty, nasza rodzinnie ulubiona a wręcz ukochana fryzjerka. Ciocia ciach, ciach, ciach zamachała nożyczkami, potem trochę pobzyczała maszynką - tak nasz syn pozwala golić włosy maszynką... i wyszło pięknie - jak zawsze
![]() |
nowy piękny dojrzały nasz Gabs |
Tylko pani matce trochę żal... Oby szybko odrosły.
.......................................................................................................................................................
A skoro o fryzjerze to dziś dorzucam nowe opowiadanie /moje ulubione/.
Pewien mężczyzna poszedł jak co miesiąc, do fryzjera. Zaczęli rozmawiać o różnych sprawach. Ni z tego ni z owego, wywiązała się rozmowa o Bogu. Fryzjer powiedział:
-Wie Pan, ja nie wierzę, że Bóg istnieje.
-Dlaczego Pan tak uważa? - zapytał klient.
-Cóż, to bardzo proste.
Wystarczy tylko wyjść na ulicę, żeby się przekonać, że Bóg nie istnieje.
Gdyby Bóg istniał, myśli Pan, że byłoby tyle osób chorych?
Istniałyby opuszczone dzieci? Gdyby istniał Bóg nie byłoby bólu, cierpienia...
Po prostu nie mogę sobie wyobrazić Boga, który na to wszystko pozwala.
Klient pomyślał chwilę, chciał coś powiedzieć, ale zrezygnował. Nie chciał wywołać niepotrzebnej dyskusji. Gdy fryzjer skończył, klient zapłacił i wyszedł.
I w tym momencie zobaczył na ulicy człowieka, z długą zaniedbaną brodą i włosami. Wyglądało na to, że już od dłuższego czasu jego włosy i broda nie widziały fryzjera. Był zaniedbany i brudny.
Wtedy klient wrócił i powiedział:
-Wie pan co? Fryzjerzy nie istnieją!
-Bardzo śmieszne. Jak to nie istnieją? - zapytał fryzjer. - Ja jestem jednym z nich!
-Nie! - odparł klient. - Fryzjerzy nie istnieją, bo gdyby istnieli nie byłoby ludzi z długimi włosami i brodą, jak ten człowiek na ulicy.
- A, nie, fryzjerzy istnieją, to tylko ludzie nas nie poszukują, z własnej woli.
-No właśnie - powiedział klient. - Dokładnie tak. Bóg istnieje, tylko ludzie go nie szukają i robią to z własnej woli, dlatego jest tyle cierpienia i bólu na świecie.
Bóg nie obiecywał dni bólu, radości bez cierpienia, słońca bez deszczu. Obiecał siły na każdy dzień, pociechę wśród łez i światło na drodze...
Bóg powiedział:
Nieważne jest, jak twój Anioł będzie miał na imię. Ty będziesz go nazywał po prostu… Przyjacielem !
Nieważne jest, jak twój Anioł będzie miał na imię. Ty będziesz go nazywał po prostu… Przyjacielem !
To Gabryś teraz elegancki:))a krótsze włosy wygodne i na upałach lżej:))mama niech się nie martwi włosy odrosną szybciutko:)))opowiadanie piękne i pouczające:)))Pozdrawiam serdecznie i całuski przesyłam:))))))))
OdpowiedzUsuńReniu mówi się że ładnemu to we wszystkim ładnie choć ja nie lubię gdy Gabrys ma zbyt krótkie włosy, opowiadanie moje ulubione
Usuńściskamy bardzo mocno !!!
Gabryś wygląda świetnie. :)Również lubię dłuższe włosy. hehe
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się tekst o Bogu. Ja wierzę, że Bóg chce dla nas jak najlepiej. Zsyła przeszkody, ale jednocześnie daje nam wsparcie. Musimy tylko się na Niego otworzyć. Wierzę, że jeśli już daje nam on jakiś krzyż do niesienia to tylko po coś wyższego, do tego uważa, że jesteśmy wystarczająco silni. Wy jesteście bardzo silni i tym motywujecie innych ludzi. Jesteście przykładem, który powinno się naśladować!!!! <3
Ja nie żałuję podjętej drogi, pewnie że jest trudno ale wszystko co dostajemy w zamian jest bezcenne, pewnie nie wiele osób podziela Twoje zdanie, wiele osób nawet z naszego otoczenia uważa że nigdy nie podjęłoby się takiego wyzwania, ktoś ostatnio określił to cierpiętnictwem na siłę... wyśmiałam, cieszę się że pomimo wszystko udało nam się stworzyć szczęśliwy don dla naszego dziecka, a osoby które nas otaczają są dodatkowym atutem naszego życia, dlatego cieszę sie że do nas trafiłaś
Usuńuściski
To teraz masz Justynko prawdziwego mężczyznę w domu. Jakoś mi się ten post skojarzył ze słynnymi piastowskimi postrzyżynami :). Opowiadanie bardzo ciekawe i już wiem skąd się wziął słynny cytat "Bóg nie obiecywał...". Pozdrawiam i życzę udanych wakacji
OdpowiedzUsuńo tak dorasta nam dziecko każdego dnia i pięknieje :) o postrzyżynach muszę poczytać
Usuńtak cytat blogowy jest właśnie z tego opowiadania dziś lekkim dystansem podchodzę do niego, kiedyś wzruszało mnie do lez
ściskamy serdecznie, tobie również dobrego wakacyjnego czasu, my właśnie spędziliśmy prawie dwa tygodnie u babci a w niedzielę ruszamy na turnus
Justynko!
OdpowiedzUsuńGabryś w nowej fryzurce wygląda urocza. I najważniejsze, że na upały, krótkie włoski to świetna sprawa. Na zimę włoski znowu odrosną. Jestem zachwycona opowiadaniem i Panu Bogu.
Całuję Was bardzo mocno i serdecznie pozdrawiam:)
Lusiu też sobie tak tlumaczę, dodatkowo w krótkich włosach nie robią się kołtuny a z tym najtrudniej walczyć:)
Usuńściskamy mocno
Witaj Justyno! Wspaniałe opowiadanie. A Gabryś wygląda teraz super! Uważaj, bo dziewczyny będą go podrywać ;-) Serdeczności!
OdpowiedzUsuńAndrzeju to już się dzieje, dwulatki wskakują mu na kolana a te starsze kłócą się kto prowadzi wózek...
Usuńściskamy serdecznie
Thank you!!!
OdpowiedzUsuń